"Jesteś Cudem"


Tytuł: "Jesteś Cudem- 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"
Autor: Regina Brett
Typ: Savoir-vivre/ Kariera



Skończyłam właśnie czytać nową książkę Reginy Brett, autorkę bestsellerów -"Bój nigdy nie mruga" czy "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę"- które od niedawna królują na półkach w każdym empiku. Czy te książki nazwałabym bestsellerem? Ciężko stwierdzić po przeczytaniu tylko jednej z trzech. Ale co mogę powiedzieć o "Jesteś Cudem"? Hm, mam mieszane uczucia...


Książka jest jedną z wielu książek motywacyjnych gdzie autorka przedstawia wiele historii, które zainspirowały ją do napisania utworu. Historie są bardzo ciekawe, wciągające i naprawdę ciężko się od nich oderwać. Książka napisana prostym językiem, czyta się ją szybko i przyjemnie. 


UWAGA! Nakłania do refleksji i przemyśleń dotyczących swojego życia i istnienia :)








W książce roi się od przekonywujących haseł motywacyjnych, które podniosłyby na duchu nawet najbardziej załamaną, zdesperowaną czy nie radzącą sobie z życiowymi przeszkodami osobą. Takim jak najbardziej polecam! :)




     Autorka pokazuje czytelnikowi różne sposoby spojrzenia na świat, proponuje dokonanie ważnych zmian w jego życiu, które mogą mieć duży wpływ na jego przyszłość. Na podstawie każdej historii zawartej w książce (a jest ich bardzo bardzo dużo) wysuwa wnioski i morały, które dają wiele do myślenia. Najbardziej spodobał mi się fragment, gdzie autorka opowiada o stosunku kobiety do samej siebie, pozwolę sobie przytoczyć:

    "Kiedy facet ma bóle klatki piersiowej, dzwoni na pogotowie i jedzie do szpitala.
 A kobieta?
     Dochodzi do wniosku, że ból może oznaczać coś poważnego, dlatego piecze lasagne, a potem robi klopsa i zapiekankę z tuńczykiem, żeby rodzina miała co jeść przez tydzień, który ona spędzi na oddziale intensywnego nadzoru kardiologicznego. 
     Kiedy otwiera lodówkę, żeby schować przygotowane posiłki, nie może znieść widoku spleśniałego sera żółtego i gnijących resztek, więc wyrzuca je do śmieci i myje półki. Pakuje wszystkim drugie śniadanie, zanim sama spakuje się do szpitala. A gdy zagląda do łazienki po szczoteczkę do zębów, przy okazji szoruje umywalkę, wannę i toaletę.
    (...) W drodze do szpitala podwozi córkę na trening piłki nożnej, oddaje przetrzymane książki do biblioteki i zgłasza się do pomocy w przedszkolnym programie nauki czytania.
     Zanim dojedzie na pogotowie ociera się o śmierć. Ale przed oczami nie widzi scen własnego życia, tylko te z życia męża i dzieci."

Trafia, co? :)



     To co sprawiło, że mam do tej książki mieszane uczucia to fakt, że jest ona bardzo umoralniona religijnie. Ja rozumiem, że wiara wiarą, ale każdy wątek motywacyjny, który podczas czytania zaczyna podnosić Cię na duchu kończy się puentą dot. Boga, Jego ogromnej mocy i wiary w cuda . To może zniechęcić ateistów i osoby, które nie są jakoś mocno wierzące, ale pomimo wszystko zachęcam do przeczytania i odnalezienia - może - drugiego dna. :)


DODATKI:




"Wszyscy przeżywają upadki. Zwycięzcą jest ten, kto szybciej się podniesie i ruszy dalej"




Komentarze

awiola pisze…
Bardzo przekonują mnie takie hasła motywacyjne :)
Mnie również, dają sporo do myślenia i kopią w tyłek :)
Nadia Narloch pisze…
Piękny blog!:)
http://xnadiaxx.blogspot.com/
Kasia Bełoniak pisze…
Książka wydaje się być fajna. Lubie czytać coś co zmusza do refleksji a w dodatku potrafi zmotywować. :) Ciekawy blog, postaram się wpadać częściej :) Byłoby mi miło jakbyś powiadamiała mnie o nowym poście, zawsze chętnie poczytam i skomentuję. Pozdrawiam
Moim zdaniem należy do kanonu tych ciekawszych :)
Dziękuję bardzo i oczywiście, powiadomię gdy pojawi się coś nowego :)

Popularne posty